Matka Boża

 

   Matka Boża towarzyszyła mi od najwcześniejszej młodości, od dzieciństwa. Tak byłem kształtowany. Moja mama mi przede wszystkim wskazała na Matkę Bożą, jako na Tę, która jest naszą Mamą. Później wspólne pielgrzymowanie do Matki Bożej powodowało to, że byłem coraz bardziej „maryjny” w naturalny sposób. Czułem się z Matką Bożą związany i kiedy otrzymałem łaskę, żeby pracować w Sanktuarium Maryjnym, poczułem (w Tuchowie – dop. M. K.) rzeczywiście, że jest to jakiś szczególny dar i łaska, że ja tę swoją miłość do Matki Najświętszej mogę przekazywać także innym.

   Często przybywały grupy, pielgrzymki i o różnych porach dnia było się wzywanym do tego, żeby zająć się daną pielgrzymką, żeby przyjąć pielgrzymów, żeby coś powiedzieć o Sanktuarium, żeby poprowadzić modlitwę. Muszę przyznać, że bardzo to lubiłem. Były to piękne doświadczenia. Poza tym w seminarium codziennie mieliśmy po Apelu Jasnogórskim chwilę osobistej modlitwy przed obrazem Matki Bożej Tuchowskiej, na którą chętnie codziennie przychodziłem. Była to modlitwa w milczeniu i nasz kontakt, więź z Matką Bożą Tuchowską, coraz bardziej wzrastał.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s